Szkolna historyjka numer trzy. Dawno, dawno temu pobudowano pewną szkołę. Była to szkoła, która mieściła w sobie uczniów, uczęszczających do szkoły licealnej oraz jakiegoś dziwnego studium policealnego. Czy coś w tym stylu. Tak czy inaczej pewnego razu znalazłem się w tej szkole i byłem świadkiem, bardzo ciekawych metod wychowawczych jakie stosują tamtejsi nauczyciele na - nie oszukujmy się - już dorosłych ludzi. Po prostu dech zapiera w piersiach. Ja nawet gdy o tym sobie przypominam, to dziwnie się z tym czuję. To prawie, że wojsko, z tą różnicą, że do czyszczenia podłóg uczniowie używają szmat, a nie szczoteczek do zębów. Trochę mnie zdziwiło, że uczeń dorosły za wypowiedzenie na głos niby nie winnego słówka: "pieprzyć" dostał szlaban na użytkowanie komputerów ze szkolnej biblioteki oraz kazano mu posprzątać korytarz na klęczkach. To dosyć, to bardzo straszna sytuacja, jaka miała miejsce w tej szkole i byłem strasznie tym zdziwiony. No nie codziennie widzi się ucznia szorującego podłogę, przy tym pyszałkowatą szatniarkę poganiającą go, klepiącą po tyłku i mówiącą, że ona zrobiłaby to szybciej. Wyglądało mi to na jakiej zawody, kto szybciej zmyje podłogę, czy coś w tym stylu.


sklep z meblami - Ps2 Modchip, Modchip, Modchips - Torby papierowe - eventy - last minut - afrodyzjaki - Beskid Sądecki - notebooki - LKS Zryw Lanckorona - Gry Online - Ustka - Call of Duty 5 - program tv - kredyty